Gdy głowa się stresuje
Wrzesień to miesiąc emocji. Niekoniecznie tych pozytywnych. Lato się skończyło, dzieci wracają do szkoły, wielu z nas do pracy i codziennych obowiązków. Znowu wpadamy w wir codziennego stresu. Jeśli potrafimy sobie z nim umiejętnie radzić, świetnie. Gorzej, gdy nasze strategie radzenia sobie ze stresem są nieskuteczne a nawet szkodliwe. To, że codzienny stres negatywnie wpływa na zdrowie jest dobrze znane. Mniej znane jest to, że również przyczynia się do powstawania nadwagi i otyłości.
Zajadanie stresu a otyłość
Istnieje wiele zależności między otyłością a psychiką. Jednym z czynników wpływających to powstanie otyłości jest stres, który często towarzyszy nam w codziennym życiu. Istnieje cała gama negatywnych uczuć, które mogą być dla nas źródłem stresu. Wśród nic króluje złość, smutek, bezradność, lęk, strach, agresja. Niezależnie od definicji stresu, każdy człowiek może w inny sposób reagować w sytuacjach stresujących. Podczas stresu może dochodzić do jego nieprawidłowej interpretacji i rozładowywania emocji poprzez wzrost spożycia pokarmów.
Sytuacje stresogenne mogą wpływać na rodzaj i ilość spożywanych pokarmów, regulację łaknienia. Stres może stanowić podłoże pojawienia się nieprawidłowych nawyków żywieniowych i być czynnikiem biorącym bezpośredni udział w przyroście masy ciała.
Jedzenie pod wpływem stresu a otyłość
Stres psychologiczny może być jednym z czynników wpływających na powstawanie nadwagi i otyłości. Przyczyną tego jest fakt, że podczas stresu jemy więcej i częściej, ponieważ mylimy emocje z głodem. Gdy się stresujemy nasz organizm reaguje i najczęściej czujemy ucisk brzucha, przyspieszony rytm serca, wzmożoną potliwość, napięcie mięśni czy osłabienie. Często te reakcje organizmu mylimy z uczuciem głodu. Zastanawiamy się, czy mamy chęć coś zjeść i czy jest to zachcianka, czy rzeczywiście jesteśmy głodni. Gdy nie potrafimy nazwać swoich emocji, czujemy je jak coś rozlanego w naszym ciele, Uczucie głodu jest więc mylone z apetytem. Głód jest reakcją fizjologiczną i jest niezbędny do tego, abyśmy przetrwali i funkcjonowali, natomiast apetyt jest ściśle związany ze sferą psychiczną. Pojawia się jako chęć zjedzenia konkretnego produktu spożywczego. Dba o to, aby jedzenie było dla nas przyjemnością.
Emocjonalne jedzenie w stresie a otyłość
Gdy nie potrafimy konstruktywnie rozładować emocji w stresie i rozwiązać problemu, jedną ze strategii obniżenia napięcia jest jedzenie. Częste powtarzanie tego modelu może prowadzić do otyłości. Wyniki licznych badań naukowych dowodzą, że reagowanie nadmiernym spożywaniem jedzenia podczas stresu jest u wielu osób wyuczoną reakcją i podstawowym mechanizmem działania.
Dzieje się tak dlatego, że jedzenie jest środkiem łatwo dostępnym, szybko przynoszącym chwilową ulgę.
Kolejnym aspektem przyczyniającym się do nadmiernego jedzenia i obniżania stresu jedzeniem jest fakt że, jedzenie już dawno przestało pełnić tylko swoją funkcję biologiczną, czyli dostarczenie odpowiedniej ilości kalorii i składników odżywczych do życia. Zaspokaja ono także nasze potrzeby psychologiczne, co w konsekwencji może prowadzić do otyłości. Osoby często doświadczające stresu są często jedzeniem zaspokajają swoje psychologiczne potrzeby szczególnie, do których należą:
- zaspokajanie potrzeby bezpieczeństwa,
- zaspokajanie potrzeby miłości poprzez podarunki, słodycze,
- zaspokajanie potrzeby szacunku i uznania poprzez np. spożywanie dań w ekskluzywnych,
- restauracjach, spożywanie droższych produktów spożywczych niż przeciętne,
- potrzebę samorealizacji, poprzez gotowanie dla rodziny,
- rozładowanie napięcia związanego z nudą,
- zagospodarowania czasu w inny sposób,
- jedzenie pełni też funkcje w komunikacji interpersonalnej, podczas spożywania posiłków z rodziną czy przyjaciółmi.
Jedzenie pod wpływem stresu nie rozwiązuje jednak przyczyny problemu ani nie daje rozwiązań. Ponadto taki sposób radzenia sobie ze stresem może wzmagać napięcie i wzbudzać poczucie bezradności i niekompetencji. Przyczynia się do tego, że tyjemy i wprowadza nas w błędne koło stresu, z którego bardzo trudno wyjść.
Nadmierne jedzenie nieuchronnie prowadzi do nadwagi i otyłości. Za każdym razem, gdy naszą strategią radzenia sobie ze stresem jest jedzenie, czy też jemy, aby zaspokoić swoje potrzeby psychologiczne, zjadamy więcej niż potrzebujemy i w konsekwencji tyjemy.
Źródła:
1. Zależności między stresem psychologicznym a powstawaniem otyłości; Patrycja Kłósek Studium Doktoranckie Wydziału Zdrowia Publicznego, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach Katedra Epidemiologii i Biostatystyki
2. Doświadczanie stresu przez osoby z otyłością — badania własne; Barbara Bętkowska-Korpała, Agnieszka Karpowicz, Józef Krzysztof Gierowski, Małgorzata Malczewska-Malec, Iwona Olszewska, Łukasz Partyka, Aldona Dembińska-Kieć,
Najnowsze komentarze